platforma blogowa portalu gazeta lubuska

Archiwum: 9 czerwiec 2008

Czekam na Austrię

Czy mogliśmy wygrać z Niemcami? Oczywiście że tak. Oni jednak musieliby wypaść znacznie słabiej niż zazwyczaj, a my wznieść się na wyżyny. Nic takiego się nie stało. I co? Nic, było jak zawsze: Niemcy górą. Nie ma sensu robić z tego tragedii, bo przecież porażki można było się spodziewać. Owszem, wszyscy się podpalali, ale czemu nie? Można się nakręcać marzeniami. Czasem futbol je spełnia. Nie tym razem i nie nam, ale czekajmy na kolejne mecze. Ja też wbrew logice obstawiałem 1:1 i miałem cichą nadzieję, że coś ugramy. Gdyby Krzynówek na samym początku nie zbił stadionowego jupitera, a trafił do siatki, wszystko mogło być inaczej.

Nie było i teraz trzeba pokonać Austriaków.  Czekam niecierpliwie na czwartek. Może będzie trochę spokojniej. Nie wiem jak Wy, ale ja nie mogę już słuchać polityków gadających o futbolu i to takich, których piłka nic a nic nie obchodzi. Teraz na fali zainteresowania udają znawców, analizują, wygłaszają napuszone sądy. Może przed Austrią lekko się wyciszą? Byłbym bardzo rad. Trzymajcie się!