Reguła i wyjątek
Podobnie jak większość stawiałem na Holandię, ale – musicie przyznać - ostrożnie, doceniając klasę Rosjan. W sumie w czasie spotkania trzymałem kciuki za nich. Bardzo mi się podobali. To był futbol! W dogrywce stłamsili Holendrów, zajechali i zagonili.
Patrząc na Turków i Rosjan myślałem sobie: nie mogli nasi tak grać? Nawet zakładając, że oni mają nieco lepszych piłkarzy niż my, to walka, bieganie, zawziętość zasługują na szacunek. Oczywiście będę kibicować obu zespołom w półfinałach. Szczególnie Turkom, bo ewentualne wyeliminowanie Niemców wprowadzi mnie w bardzo dobry nastrój.
Ktoś ostatnio zauważył coś takiego. Bastian Schweinsteiger za popchnięcie rywala w meczu z Austrią i czerwoną kartkę dostał jeden mecz kary. Turecki bramkarz Volkan Demirel za dokładnie to samo w pojedynku z Czechami został ukarany dwoma meczami. Jestem daleki od jakiejś teorii spiskowej, ale to trochę dziwne… Dlatego właśnie będę trzymał kciuki za tych mniej możnych. Może im się uda.
Kto dziś wygra? Biorąc pod uwagę tendencję z tych mistrzostw, że zespoły które zaczęły z wysokiego C odpadają, powinni zwyciężyć Włosi. Ja jednak stawiam na Hiszpanów. W końcu każda reguła musi mieć wyjątki…

