A nie mówiłem!
…. taki tytuł dałem do swojego komentarza zamieszczonego w dzisiejszym wydaniu ,,GL”. Sprawiedliwości stało się zadość. Hiszpania była lepsza i zasłużenie wygrała. I bardzo dobrze! Finezja, szybkość, piękne, mierzone podania, akcje pod bramką rywali. To było to! Wreszcie ktoś zastopował Niemców. Bardzo się cieszę. Zresztą liczyłem na Hiszpanów i wreszcie ci, których obstawiałem wygrali. To był triumf piękna i finezji nad siłą. To dobry kierunek we współczesnym futbolu. Szkoda tylko, że my jesteśmy tysiące kilometrów od nich. Ale to już zupełnie inna historia…
Mistrzostwa za nami. Teraz w sporcie zaczną się lekkie ,,ogórki”, ale tak to już jest w lipcu. Może to dobrze, bo jakiś odech nam się należy. Trzymajcie się. Proszę, pomyślcie jak pomóc Hani o której pisałem wczoraj!

