platforma blogowa portalu gazeta lubuska

Tyle się dzieje…

Dzięki za życzenia. Oczywiście  odwzajemniam je. Też uważam, że dyskutować możemy nie tylko o sporcie. Jestem otwary na wszelkie tematy. Tyle dookoła nas się dzieje…

Co do Słowacji to przynam, że jestem zaskoczony, że to właśnie oni mają już euro. Przed kilkoma laty  zjechaliśmy z żoną cały kraj w czasie wakacji i nie wyglądało to najlepiej, a jak mi się wówczas wydawało, gorzej niż u nas. Wstrząsające wrażenie sprawiła na nas najwięklsza cygańska wioska w Europie, drogi też mieli takie sobie. Do tego problem z mniejszością węgierską (wyobraźcie sobie że byłem na tym stadionie w Dunajskiej Stredzie gdzie ostatnio doszło do wielkiej awatury węgiersko- słowackiej), jakby bardziej ubogo, szczególnie na wschodzie. Ale oni zrobili spory skok i to na kilku płaszczyznach. Np. kiedy w 2006 roku wracaliśmy z wakacji w Czarnogórze nie poznałem przejśćia granicznego z Węgrami w Rajce. Kiedyś brud, dziury, jakieś budy. Dziś po cztery pasy, światła , wielki świat. Zazdroszczę Słowakom tego euro. Od niego przecież  nie ma odwrotu. A niektórzy politycy, bardzo koniunkturalnie, krytykują decyzję wstąpienia do strefy w 2011…

Jak wspominałem byłem w Nowy Rok w kinie. W sumie film Machulskiego ,,Ile waży koń trojański” fajny, ale bez jakichś szalonych fajerwerków. Ot taka komedyjka na którą warto czasem poświecić dwie godziny. Po raz pierwszy byliśmy w kinie w Focus Parku. To było fajne. Przyzywaczajony do śmierdzących, nieklimatyzowanych sal, z trzeszczącymi krzesłami,  od wielku lat wolałem ogladać filmy na DVD. A tu niespodzianka. Fajna sala, ostry pion (nawet jakby przed nami usiadł  dwumetrowiec wszystko byłoby widać), klimatyzacja, wygodny fotel. Podobało mi się i pewnie powtórzymy takie wyjście niebawem.  

 Mam nadzieję że tan rok bedzie dla naszego sportu, polityki, kraju  i dla Was wszystkich lepszy.

Pozdrawiam    

Chyba odetchnęliśmy…

Dzięki za wszystkie wpisy i uwagi. Muszę przyznać, że wiele jest bardzo ciekawych i fachowych. Tak jak choćby ten z wyjaśnieniem czemu kara dla Bastiana Schweinsteigera jest mniejsza niż Volkana Demirela. To są argumenty! Jeszcze raz dzięki! 

W sumie chyba wszyscy odetchnęliśmy kiedy Fabregas strzelił decydującego karnego dla Hiszpanów. Awansował zespół w tym meczu lepszy, grający ładniejszy i bardziej ofensywny futbol. Teraz lekki oddech i półfinały. Mam taką zasadę, że jeśli nie gra Polska i nie mam szczególnie ulubionego zespołu, to kibicuję teoretycznie słabszym. Teraz jej oczywiście nie złamię. Będę trzymał kciuki za Rosją i Turcją.   A wy?   

Reguła i wyjątek

Podobnie jak większość stawiałem na Holandię, ale – musicie przyznać - ostrożnie, doceniając klasę Rosjan. W sumie w czasie spotkania trzymałem kciuki za nich. Bardzo mi się podobali. To był futbol! W dogrywce stłamsili Holendrów,  zajechali i zagonili.

Patrząc na Turków i Rosjan myślałem sobie: nie mogli nasi tak grać? Nawet zakładając, że oni mają nieco lepszych piłkarzy niż my, to walka, bieganie, zawziętość zasługują na szacunek. Oczywiście będę kibicować obu zespołom w półfinałach. Szczególnie Turkom, bo ewentualne wyeliminowanie Niemców wprowadzi mnie w bardzo dobry nastrój.

Ktoś ostatnio zauważył coś takiego. Bastian Schweinsteiger za popchnięcie rywala w meczu z Austrią i czerwoną kartkę dostał jeden mecz kary. Turecki bramkarz Volkan Demirel za dokładnie to samo w pojedynku z Czechami został ukarany dwoma meczami. Jestem daleki od jakiejś teorii spiskowej, ale to trochę dziwne… Dlatego właśnie będę trzymał kciuki za tych  mniej możnych. Może im się uda.

Kto dziś wygra? Biorąc pod uwagę tendencję z tych mistrzostw, że zespoły które zaczęły z wysokiego C odpadają, powinni zwyciężyć Włosi. Ja jednak stawiam na Hiszpanów. W końcu każda reguła musi mieć wyjątki…